Sytuacja wyjściowa
Biuro prowadziło sprzedaż przez telefon i PDF z terminami, który dezaktualizował się po tygodniu. Strona była zrobiona na kreatorze i nie dało się na niej znaleźć, które wyprawy mają jeszcze wolne miejsca.
Co zrobiliśmy
Zbudowaliśmy katalog wypraw z filtrami trudności i terminu. Każda wyprawa ma plan dzień po dniu, cenę, wolne miejsca i opinie uczestników. Terminy aktualizujemy co tydzień na podstawie tabelki od klienta — to część abonamentu, nie osobna usługa.
Decyzje
- Duże zdjęcia i ciemne tło, żeby strona działała jak katalog, nie jak sklep.
- Zapytanie o miejsce zamiast płatności online — grupy są małe i właściciel chce porozmawiać z każdym.
- Opinie przy wyprawie, nie na osobnej podstronie.
Efekt
Telefony dotyczą teraz szczegółów wyprawy, nie terminów. Klient przestał wysyłać PDF-y.