Sytuacja wyjściowa
Kancelaria miała stronę zrobioną przez znajomego: stockowe zdjęcia Temidy, opisy usług skopiowane z kodeksu i brak informacji, dla kogo właściwie pracuje. Klienci trafiali z polecenia, ale na stronie nie znajdowali potwierdzenia, że to dobry adres.
Co zrobiliśmy
Najwięcej czasu zajęły treści. Dla każdej z pięciu specjalizacji napisaliśmy stronę odpowiadającą na pytania, które klienci zadają na pierwszym spotkaniu — prostym językiem, z przykładami. Sesja portretowa zastąpiła stocki. Kancelaria dostała miejsce na własne artykuły, które publikujemy w abonamencie.
Decyzje
- Beżowy akcent na grafitowym tle zamiast granatu i złota — żeby nie wyglądać jak wszystkie kancelarie.
- Sekcja „Czym się nie zajmujemy” na stronie głównej — odsiewa niepasujące zapytania.
- Formularz z polem „Opisz sytuację w kilku zdaniach” zamiast listy kategorii.
Efekt
Pierwsze spotkania są krótsze, a zapytania trafniejsze. Artykuły kancelarii trafiają na stronę w ciągu dwóch dni od przesłania.